Koszyk
koszyk
Anticzek kontakt realizacje oferta ofirmie

Newsletter

Wpisz swój adres e-mail, jeśli chcesz otrzymywać newsletter z ANTICZKA.

 
Indeksy
Książki
next Autorzy
next Wydawnictwa
Płyty winylowe
next Artyści
next Wydawnictwa
Numizmaty
next Panujący
next Wydawcy
facebook

Artykuły

 
Znaleziska monet obcych na ziemiach polskich pochodzących z IX-XI wieku

Z pieniądzem średniowiecznym społeczeństwo ziem polskich zaznajomiło się w sposób dość egzotyczny, dzięki monecie arabskiej. Po monecie rzymskiej, która przestała napływać na tereny Polski wraz z kryzysem ekonomicznym i politycznym w IV i V wieku, nastąpiła wielka pustka w dziejach znalezisk numizmatycznych w Polsce. Niezwykle rzadkie znaleziska monet karolingów czy cesarzy bizantyjskich(wczesnego i średniego okresu) jedynie potwierdzają regułę. Do Polski pieniądz kruszcowy wrócił właśnie dzięki muzułmanom.

 

W Polsce znamy dziś około 30 000 monet arabskich pochodzących z około 250 znalezisk, dla porównania w Europie Północnej i Wschodniej znalezisk takich naliczono około 1400, a monet ponad 200 000. Należy pamiętać że monety ze znalezisk stanowią jedynie drobną część pieniądza ówcześnie krążącego na naszych terenach, a to ile z nich zostało przetopionych, zaginęło należy rozpatrywać jedynie w charakterze domniemywań. Nic więc dziwnego że moneta arabska wywarła gigantyczny wpływ na rozwój gospodarki nie tylko polskiej ale i innych krajów europejskich.

 

Ojczyzną tych monet były olbrzymie połacie ówczesnego świata muzułmańskiego. Obejmowały one wówczas Bliski Wschód i Azję Środkową aż po Iran i Turkmenistan oraz Egipt i Afrykę Północną po Maroko a ponadto prawie cały półwysep Iberyjski. Ten gigantyczny obszar dzielił się na dwie odrębne części zwane kalifatami. Część wschodnia miała stolicę w Bagdadzie, który był zwany w języku arabskim Madinat as-Salam (miasto pokoju). Kalifowie zachodni rezydowali w Kordobie na południu Hiszpanii. Dla dziejów gospodarczych Polski bezpośrednie znaczenie mają monety bite na ziemiach kalifatu wschodniego. Ok. 696 r. kalif Abd-al-Malek przeprowadził w swoim państwie reformę monetarną, która przyniosła nowe typy monet, właśnie te, które znajdujemy na ziemiach polskich. Nowy system pieniężny, podobnie jak w Bizancjum był typu bimetalicznego, polegał on na współobiegu złota i srebra. Ponadto w drobnych transakcjach używana była moneta zdawkowa głównie miedziana lub z brązu. Moneta złota zwana z łaciny dinar, ważąca około 4,25 g, była w ogóle nieobecna na terenach Polski, ani w innych krajach strefy nadbałyckiej. Odegrała jednak wielką rolę na rynkach muzułmańskich i śródziemnomorskich, docierała nawet do Europy Zachodniej. Do Polski docierała wielka ilość monety srebrnej, która nosiła nazwę dirhema, przyjęta z greckiej drachmy. Drihem bity w myśl reformy Abd-al Maleka miał ważyć około 2,97 g. Jednak często zwłaszcza w latach późniejszych wzrastał do 3,5 czy nawet 4,0-4,5 g. Spotyka się nawet takie, które ważyły 8-7 g. Miedziana moneta była nazywana z łaciny follis. Była to moneta zdawkowa użyteczna w drobnych transakcjach jednak w wielkim handlu bezwartościowa dla tego też nie docierała na tereny polskie.


Wspólną cechą monet muzułmańskich stanowi charakterystyczny wygląd stempla, zawierający tylko napisy, a pozbawiony wyobrażeń plastycznych, wskutek surowych reguł Koranu, zabraniającego wiernego rysowania postaci ludzkich. Ponadto obok tekstów religijnych z monet arabskich można odczytać informację o mennicy, w której moneta została wybita, a także datę produkcji i nazwę władcy ówcześnie panującego. Należy pamiętać że monety europejskie nie były datowane, w tym wypadku monety arabskie stanowią chlubny wyjątek. Problemem przy badaniu monet arabskich jest pismo zwane kufickim, które Europejczykowi przypomina jedynie splot kresek i punktów. Do prawidłowego odczytu informacji zawartych na monecie niezbędna jest wiedza z zakresu orientalistyki a także pomoc orientalistów. Wśród polskich kolekcjonerów często są mylone z późniejszymi monetami chanów mongolskich(tatarskich), które też liczne występują na ternach polskich.

 

Wśród znalezisk monet arabskich w Polsce pojawiają się niekiedy monety z pierwszych lat po reformie Abd-ale-Maleka z początku VII w.. Jednak są to wypadki jednostkowe. Liczniej docierał monety późniejsze z VIII-IX w.. Dopiero jednak pod koniec IX i w pierwszej połowie X nastąpił masowy napływ monety arabskiej, który ustał nagle w latach 960-980.

 

Wśród ponad 100 mennic arabskich, z których pochodzą znalezione na naszych terenach monety, nie ma prawie w ogóle monet z warsztatów hiszpańskich. Dość liczne są monety pochodzące z mennic północnoafrykańskich. Jednak gros monet arabskich w Polsce pochodzi z centralnych części kalifatu wschodniego, zwłaszcza z samej stolicy państwa Bagdadu. Terytorium środkowoazjatyckie też jest licznie reprezentowane wśród znalezisk. Dla przykładu można się powołać na dobrze zbadany i opisany skarb monet arabskich znaleziony w Klukowicach (powiat Siemiatycze). W skarbie tym znaleziono 935 dirhemów z tego 84 procent monet pochodzi z 30 mennic w kalifacie wschodnim. Podobna sytuacja występuje w skarbach znalezionych w Czechowie i Drohiczynie gdzie procent monet kalifatu wschodniego stanowi odpowiednio 84 i 90 procent. Jednak w skarbie z Klukowicz mennica As-Sas (teren dzisiejszego Taszkientu) wybiła 64 procent znalezionych monet. W Czechowie czy Drohiczynie większość stanowią jednak monety z mennic samego Bagdadu(mennica Madinat As-Salam), odpowiednio 34 i 42 procent. Należy wziąść pod uwagę to że właśnie na terenach wschodnich kalifatu były wielkie złoża srebra.

 

Droga którą docierało srebro arabskie może zaskakiwać. Najbogatsze znaleziska monet arabskich występują na terenie Polski północnej tj. Pomorze Zachodnie, Wschodnie, północna Wielkopolska a także część Kujaw i Dolnego Śląska. Natomiast południe Polski jest reprezentowane bardzo ubogo co może zaskakiwać dlatego że właśnie przez południową Polskę przebiegały szlaki handlowe wiodące od Morza Kaspijskiego poprzez południową Ruś i Kijów, Kraków, po Pragę i Ratyzbonę. Najwidoczniej wymiana handlowa na południu Polski odbywała się na innych zasadach bez użycia pieniądza, mogła też mieć charakter tranzytowy. Do Polski srebro arabskie trafiało dzięki kupcom skandynawskim, którzy zajmowali się często rozbojem. Zapuszczali się oni głęboko w ziemie ruskie docierając do Konstantynopola. Dzięki nim srebro arabskie w niezliczonych ilościach trafiło do Danii i Szwecji, skąd później docierało na północ Polski, na Wyspy Brytyjskie a nawet do Islandii. Za przykład świadczący o skali udziału Skandynawii w obrocie srebrem arabskim jest Gotlandia, gdzie na powierzchni ponad 100 razy mniejszej niż terytorium dzisiejszej Polski odkryto ponad 350 znalezisk monet arabskich zawierających ponad 15 000 dirhemów nie licząc innych monet i wyrobów ze srebra. Srebro arabskie docierało na nasze tereny ze wschodnich wybrzeży Bałtyku późniejsza ich droga wiodła przez ww. Gotlandię do portów połabskich, pomorskich i pruskich jak Lubeka, Rostock, Truso, Wolin, Gdańsk.

 

Ustanie dopływu monety arabskiej zbiegło się z pojawieniem monety zachodnioeuropejskiej na naszych terenach. Katastrofą dla handlu z krajami arabskimi był też upadek państwa Samanidów u schyłku IX wieku, którego to państwa monet znaleziono w Polsce najwięcej. W ostatnich latach IX wieku Kalifat wschodni został rozbity przez Turków Seldżuków wraz z tym upadła produkcja mennicza w krajach arabskich. Także pojawienie się Pieczyngów i Połowców na stepach, sparaliżowało szlaki handlowe. W skarbach pochodzących z tamtego okresu wraz z monetami znajdowano też wszelkiego rodzaju złom srebrny tzw. placki srebrne oraz części monet świadomie kruszonych i dzielonych zwanych siekańcami. Placki srebrne to nic innego jak przetopiony złom srebrny w formie bryły, przeważnie płaskiej. Siekańce z kolei powstawały wtedy gdy wartość transakcji przekraczała wartość pieniądza, moneta była wtedy łamana czy cięta do wagi czy rozmiaru tak żeby ilość kruszcu była wystarczająca do zawarcia danej transakcji. Siekańce zaczęły znikać wraz z pojawieniem się pieniądza zachodnioeuropejskiego, który był lżejszy od monet arabskich przez to dzielenie nie było konieczne. Drihemy nie zanikły całkowicie; pojedyncze ich egzemplarze pojawiały się w skarbach pochodzących z XI w., jednak to już była tylko drobna domieszka dominującej wtedy monety europejskiej. Warto też dodać że wraz z monetami arabskimi w skarbach wczesnośredniowiecznych znajdowano także nieliczne monety bizantyjskie, które niejako były wzorcem pieniądza arabskiego.

 

Pieniądz zachodnioeuropejski dotarł na nasze ziemie będąc już walutą w pełni wykształconą poprzez kilka stuleci jego historii i ewolucji.. Do 751 r. produkcja mennicza na Zachodzie Europy czerpała jeszcze bezpośrednio wzorce z mennictwa rzymskiego. Zmiany nastąpiły dzięki reformom karolińskim. Reforma była wprowadzana etapami na przełomie VIII i IX wieku. System pieniężny został wtedy oparty przede wszystkim na srebrze, zrezygnowano ze złota głównie z powodu wyczerpania złóż tego kruszcu oraz jego odpływem do Bizancjum. Używana do produkcji monet była jeszcze miedź, ale bardzo rzadko dlatego monety miedziane z tego okresu należą do rzadkości. Podstawą nowego systemu wagowo-pieniężnego był tzw. funt karoliński(ok 408 g srebra). Z tej ilość kruszcu miano wybijać 240 monet zwanych z łaciny denarami. Waga denara powinna wynosić ok 1.7 g srebra. Wraz z rozpadem państwa Karola Wielkiego system funta uległ rozprężeniu. Zastąpiły go różne jednostki używane w różnych krajach jednak idea była taka sama. Jako jednostka obrachunkowa występuje też solid stanowiący równowartość 12 denarów czyli 1/20 funta. Funt oraz solid nie były realizowane jako monety, były to jedynie jednostki obrachunkowe. W Polsce system denarowy po wyparciu srebra arabskiego, zapanował na kilka stuleci. Dopiero w XIV wieku ustąpił pola systemowi groszowemu.

 

Moneta denarowa była zupełnie różna od monety arabskiej. Była dużo mniejsza, waga denara wczesnośredniowiecznego wahała się w okolicy 1,5 grama a przeciętny drihem około 3-4 gram. Często też występowały wahania wagi, niektóre egzemplarze ważyły nawet 2 gramy. Jednak z czasem waga denarów zaczęła spadać. W XI stuleciu denar ważył jedynie 0,6 – 0,8 grama, by w XIII wieku osiągnąć niemal karykaturalną wagę nawet 0,2 grama. Takie małe denarki są nazywane brakteatami. Produkowano także obole, których waga nie przekraczała połowy wagi denara.

 

Wizualnie moneta zachodnioeuropejska też różniła się znacząco od monety arabskiej. Denar posiada stempel z obu stron, często jest nieforemny i trudny do odczytania świadczy to o niskim poziomie artystycznym tamtych czasów. Z czasem monety stawały się bardziej czytelne i lepiej wykonane. Na denarze mogliśmy znaleźć imię i tytuł władcy, nazwę mennicy czy patrona. W rzadkich wypadkach monety te zawierają jeszcze inne dane takie jak nazwę czy choćby wyraz moneta. Monety europejskie w przeciwieństwie do arabskich nosiły jeszcze wizerunki plastyczne. Były to głowy, popiersia lub całe postacie władców często wizerunki świętych wizerunki budowli sakralnych. Popularne były też symbole religijne zwłaszcza krzyż w wielu rozmaitych odmianach, ręka jako symbol prawicy bożej, pastorał biskupi. Symbolika religijna jest charakterystyczna dla wczesnego średniowiecza później ustąpiła miejsca symbolice świeckiej takim jak godła, herby miast itp.. Ważną cechą denara był też brak datacji przez to określenie dokładnie wieku monety jest utrudnione i podawane jedynie w przybliżeniu.

 

Pierwszą monetą zachodnioeuropejską znalezioną na terenach Polski jest obol Karola Łysego, wybity we Francji w Troyes pomiędzy 842 – 875. Obol ten został znaleziony podczas wykopalisk w Kamieniu Pomorskim 1960 roku. Znaleziono go w warstwie pochodzącej z IX wieku. Znane są co prawda starsze monety karolińskie znalezione na terenie Polski ale pochodzą ze skarbów zdeponowanych dopiero w X i XI wieku.

 

Znaleziono na terenach Polski także monety duńskie pochodzące z połowy X w. Nazywano je pólbreakteatmi ponieważ robiono je z tak cienkiej blaszki że oba stemple nachodzą na siebie. Noszą one na stemplach zniekształcony napis ''Karolus'' i są naśladownictwami monet Karola Wielkiego. Znajdujemy też monety pochodzące z Fryzji (na terenie dzisiejszej Holandii) bardzo podobne do duńskich. Duńskie monety pochodzą przeważnie z miasta Hedeby, które było ważnym portem i centrum handlowym na pograniczu Morza Północnego i Bałtyckiego. Przez Danię docierały do nas monety angielskie. Większa część monet angielskich pochodziła z wielkich haraczy płaconych przez Anglosasów królom duńskim, dlatego też często w katalogach są zaliczane do monet duńskich. Między 991 r. a 1025 r. Anglicy zapłacili Duńczykom prawie 250 tysięcy funtów srebra co wystarczyło na wyprodukowanie około 60 milionów denarów. W tamtym okresie własna produkcja mennicza Danii praktycznie ustaje, zaś monety angielskie noszą bardzo często imiona obu władców Danii i Anglii np. Etelreda II (978) – 1016) i Kanuta Wielkiego (1016-1035). Natomiast od 1030 r. znowu napotykamy na ziemiach polskich rodzime monety duńskie. Dzięki bliskim kontaktom handlowym i politycznym z Danią napotykamy u nas rzadkie monety norweskie, północnofrancuskie czy pochodzące z wcześniej wspomnianych mennic fryzyjskich. Także dzięki Danii przeniknęło do nas srebro niemieckie.

 

Dopiero od połowy X w. zaczęły występować na terenie Polski monety niemieckie głównie z Kolonii i Ratyzbony. Bawarskie monety dostawały się na tereny Polski przez ziemie czeskie. Pod koniec X w. dzięki odkryciu wielkich złóż srebra w górach Harzu, zalało Polskę srebro z Niemiec głównie z Magdeburga, Bardowika, Luneburga, Jever a także wielu innych mennic, które pojawiły się masowo w tamtym okresie. Najpopularniejszymi typami monet niemieckich są tzw. denary krzyżowe, tzw. denary Ottona i Adelajdy. Były to monety wytwarzane masowo i głównie na potrzeby handlu ze Słowiańszczyzną. Monety te są bardzo podobne do siebie różnią się one niekiedy rysunkami na stemplu, właściwym dla każdego rodzaju typ stempla nie zmieniał się przez bardzo długi czas emisji. Nie mają też one żadnych napisów określających władcę ani nazwy mennicy. Nawet monety sygnowane imieniem cesarza Ottona III i jego babki Adelajdy, którzy sprawowali rządy w okresie 991-995 były emitowane jeszcze w połowie XI wieku. Przyczyna tego jest prosta dla odbiorcy monety czyli kupca słowiańskiego czy skandynawskiego było obojętne co widnieje na srebrnym krążku. Liczyła się tylko wartość kruszcu. Więc określenie kiedy moneta została wybita, gdzie i przez kogo jest niemożliwe. Zostaje tylko kawałek srebrnej blachy z krzyżem czy literami O-A.

 

Najliczniej na ziemiach polskich jest reprezentowany typ denara krzyżowego. Badacze polscy są zdania że ich duża liczba mogła pochodzić z produkcji słowiańskiej jednak przeważają opinie że są to monety saskie bite dla handlu ze słowiańszczyzną. Odmian stempli tzw. krzyżówek jest ponad 1000 warto dodać że z jednego stempla można było wybić około 5 tysięcy monet. W polskich znaleziskach zarejestrowano około 60 tysięcy ,,krzyżówek'', 15 tysięcy pochodzi z rejonów Połabia po stronie niemieckiej. Denar typu Ottona i Adelajdy też był produkowany niedbale; pierwszej emisji imię Ottona były wyryte wyraźnie pod postacią OTTO lub ODDO, później stopniowo gubią środkowe litery i zostaje tylko O-O z czasem nawet to przypomina jedynie dwa kółka czasami nawet trzy. Często nawet nie było napisów tylko kreski je imitujące, często bito też monety jednostronnie dla oszczędności stempla. Od schyłku XI napływ ww. typów stawał się coraz mniejszy. Spotyka się jeszcze Polsce różnorodne wyroby z mennic nadreńskich, fryzijskich południowoniemieckich, wyszczególniono na podstawie znalezisk w Polsce przeszło sto mennic, z których pochodzą monety niemieckie. Ogólnie znaleziono w Polsce około 80 tysięcy niemieckich monet wczesnośredniowiecznych.

 

Rzadziej występowały u nas monety z innych krajów europejskich. Najczęściej są spotykane monety czeskie bite od połowy IX w. przeważnie w Pradze. Noszą one imiona czeskich książąt, Bolesława I, Bolesława II, Jaromira, Udalryka a zwłaszcza Brzetysława I. Znaleziony w Poznaniu denar Brzetysława I najprawdopodobniej zgubiony przez jednego z żołnierzy księcia pod czas jego rejzy na Polskę po upadku państwa Mieszka II jest chyba najbardziej znanym przykładem monety czeskiej na ziemiach polskich. Monety czeskie szły głównie na północ wzdłuż Nysy i Odry i w dolinach tych dwóch rzek znajdujemy ich najwięcej.

 

Monty ruskie czy węgierskie także występowały u nas we wczesnym średniowieczu jednak ich wpływ na naszą gospodarkę był znikomy i stanowią one jedynie ułamek monet wczesnośredniowiecznych znalezionych w Polsce.

 

Występowanie znalezisk monet europejskich pokrywa się z arabskimi. Dominuje Polska północna, południowa jest zaś reprezentowana ubogo.

 

Wpływ obcego mennictwa na gospodarkę państwa wczesnopiatowskiego jest nie oceniony. Masowa napływające srebro najpierw arabskie a później europejskie pozwoliło przekształcić naszą gospodarkę z wymiennej na pieniężną. Dzięki monetom handel został uproszczony. Srebro pozwoliło Piastom na przekształcenie zlepka plemion w nowoczesne, prężne państwo. Książęta i królowie polscy dzięki obcym wzorcom położyli podstawy pod nasze mennictwo.

 

 

Tomasz Łopatkiewcz

 


dodany: 2012-10-01 12:20:08
prev wróć  … wszystkie next
 
 
 

ANTICZEK Wioleta Łopatkiewicz

 

 
tel. 91 577 90 87 , +48 507169590
e-mail:
poczta@anticzek.pl